zleć tłumaczenie finansowe fachowcom bo warto

Czy warto tłumaczenie finansowe zlecić fachowcom?

Trudno znieść żargon na stronach biur tłumaczeń, gdzie co trzecie słowo to „profesjonalne tłumaczenia”, ponieważ gros tłumaczy (lub raczej firmy marketingowe piszące dla nich teksty) wspierają się owym magicznym sformułowaniem – kluczem „profesjonalny”. A co ono naprawdę znaczy? Tego nie wie nikt. Jednak – w mniemaniu poniektórych tłumaczy – ma gwarantować wysoką jakość, już przez samo użycie. Dlatego gorąco zachęcam wszystkich filologów – wszak zawodowo parających się słowem  – a więc kochających (lubiących, znających dobrze) język polski? – do użycia ekwiwalentów ugruntowanych w polszczyźnie. „Fachowe tłumaczenia finansowe”, albo tłumaczenia finansowe wykonane przez zawodowca. Fachowca. Czyli osobę zajmującą się zawodowo na co dzień przekładem dokumentów biznesowych, gdyż prawdopodobieństwo wysokiej jakości jest dużo większe w tym przypadku. Bo profesjonalny może oznaczać tylko płatny.

A dlaczego warto zlecić fachowcom od finansów tłumaczenie umowy?

Znane są przypadki, i to w dużym biznesie amerykańskim, że oszczędności w zakresie dokumentacji – w tym przypadku tłumaczenia umów  – nie przyniosły oszczędności, lecz wprost przeciwnie, pociągnęły za sobą ogromne straty!

Studium przypadku: jeden – umowa C-130J

Czy błąd tłumaczenia umowy kosztował firmę Lockheed Martin dużo pieniędzy?

Działo się to w roku 1999. Dobrze przyjrzyjmy się co doprowadziło do katastrofy finansowej  firmę Lockheed. Ponieważ przypadek dotyczy przemysłu zbrojeniowego, nie dowiemy się tak naprawdę, czy klient był z Wielką Brytanii, Włoch czy Australii. Raczej, sądząc po charakterze błędu, z Europy, ale bliższe szczegóły owiewa mgiełka tajemnicy.

Błąd tłumaczenia umowy kosztował Lockheed miliony dolarów

Incydent z Umową na Samoloty C-130J (Lockheed Martin).

Charakter błędu w dokumentacji: W międzynarodowej umowie na dostawę samolotów transportowych C-130J, w formule służącej do korygowania ceny o wskaźnik inflacji, doszło do błędu zapisu. Przecinek (separator dziesiętny) w mnożniku został przesunięty o jedno miejsce, co, jak można sobie wyobrazić, drastycznie obniżyło ostateczną cenę kontraktową!

  • Przyczyna (Różnice w notacji): Błąd wynikał z nieporozumienia między stronami amerykańską a europejską (prawdopodobnie włoskim partnerem lub klientem, biorąc pod uwagę kontekst programu C-130J w Europie). W wielu krajach europejskich, w tym u nas, w Polsce,  przecinek jest używany jako separator dziesiętny (np. 1,5 oznacza półtora), podczas gdy w USA funkcję tę pełni kropka (1.5). Prawdopodobnie amerykański zapis „0.1” został zinterpretowany lub przepisany jako „0,01” lub podobna wariacja, przesuwając rząd wielkości.
  • Skutki finansowe dla wykonania kontraktu: Klient firmy Lockheed Martin odmówił renegocjacji, trzymając się dosłownego brzmienia umowy – dla dotrzymania warunków zapisanych w kontrakcie (zgodnie z łacińską maksymą pacta sunt servanda). Ten pojedynczy błąd w zapisie odpowiadał za 70 mln USD strat, co stanowiło znaczącą część z łącznej kwoty 275 mln USD obniżonych prognoz zysków dla programu C-130J w tamtym roku rozliczeniowym.

Wnioski można wyciągnąć dwojakie: Po pierwsze, presja czasu powoduje nacisk na tłumacza dokumentacji, żądania typu JIT, aby wykonać tłumaczenie umowy w najkrótszym terminie kosztem dokładności. Każde tłumaczenie finansowe musi być sprawdzone kilkukrotnie,  pod kątem merytorycznym, formalnym i językowym. Wówczas możliwość wystąpienia pomyłek – usterek wykonania – zredukowane jest do znikomego poziomu.  Dodatkowo, słownictwo używane w tłumaczeniach umów międzynarodowych jest przedmiotem umów, zasad i konwencji, nie można stosować dowolnego przekładu w kontrakcie! Dla tłumacza przysięgłego to chleb powszedni, gdyż w wielu branżach stosowane są obostrzenia dotyczące dopuszczalnych (zatwierdzonych) sformułowań w translacji.

Rada: Na co dzień używamy metod typu makro albo wyrażeń regularnych (w MS Wordzie nazwanych „symbolami wieloznacznymi”) do zamiany kropek na przecinki i odwrotnie, bez naruszania całości tekstu.

Po drugie: Błąd w kontrakcie C-130J Lockheeda jest często przytaczany jako przestroga w międzynarodowym handlu, pokazująca, jak fundamentalne różnice w notacji matematycznej – albo raczej brak zrozumienia takich różnic przez tłumaczącego – mogą prowadzić do wielomilionowych strat. Tu z kolei dotykamy tematu tzw. lokalizacji językowej, czyli umieszczenia tekstu w kontekście kulturowym języka docelowego (w tym wypadku różnic w zapisie matematycznym). Biuro tłumaczeń specjalizujące się w tłumaczeniu umów musi znać te zagadnienia pokrewne.

Na temat tłumaczenia pisaliśmy też w artykule: tłumaczenia na Targach Budma

Studium przypadku – dwa: Continental Illinois Bank (1984)

Pierwotne tło dla kryzysu banku stanowiła jego szybka ekspansja i ryzykowne pożyczki: Pod koniec lat 70. i na początku lat 80. XX wieku Continental Illinois Bank z siedzibą w Chicago szybko się rozwijał, gromadząc dużą liczbę pożyczek niskiej jakości.

Tło wtórne: Upadek Penn Square Bank: Znaczna część tych ryzykownych pożyczek pochodziła z zakupu udziałów w kredytach naftowo-gazowych od małego Penn Square Bank z siedzibą w Oklahomie, który upadł w 1982 roku. W rezultacie Continental został obciążony miliardami dolarów złych długów. Bank utracił 30% swoich funduszy.

Bank Continental Illinois

Etap trzeci kryzysu Illinois:

W odpowiedzi na plotki o niewypłacalności w maju 1984 r. rozpoczęła się masowa akcja elektroniczna, podczas której deponenci wycofali ponad 10 miliardów dolarów.

Dokładnie wyglądało to tak, że plotki okazały się prawdą, choć zasadniczo przyczyniły się do upadku banku.

Katalizator: Na początku maja 1984 roku szybko rozprzestrzeniły się pogłoski, że Continental ma poważne problemy finansowe, a konkretnie, że jest niewypłacalny, co doprowadziło do scenariusza „niekontrolowanego rozprzestrzeniania się plotek”, według TIME.

Plotki: Plotki sugerowały, że złe kredyty, szczególnie w przemyśle naftowym, były znacznie gorsze niż 2,3 miliarda dolarów w „niestabilnych papierach”.

Skutek pogłosek: Deponenci, głównie duże podmioty instytucjonalne i zagraniczne, wycofali ponad 6 miliardów dolarów w ciągu tygodnia.

Fałszywe zaprzeczenie: Nawet gdy urzędnicy Urzędu Kontroli Waluty (OCC) publicznie dementowali pogłoski o niewypłacalności, ruch narastał.

Ciekawostką jest to , iż wówczas ukuto sformułowanie ‘Zbyt duży aby upaść”: Urzędnik OCC C.T. Conover przyznał, że nie mógł pozwolić na upadek jednego z 11 największych banków w USA, ponieważ brakowało mu ram do zarządzania skutkami, co w istocie sugerowało, że są one „zbyt duże, by upaść”. „Błąd”: Kongresmen Stewart McKinney odpowiedział na to przyznanie, ukuwając określenie „zbyt duże, by upaść”, aby opisać nową rzeczywistość prawną. Termin ten jest często używany do krytyki tworzenia ryzyka moralnego, w którym duże banki czują się chronione przed konsekwencjami ryzykownych zachowań.

Nasze wnioski: jakkolwiek upadek Banku był oparty na faktycznych przesłankach gospodarczych, plotki wzmogły dynamikę tego zjawiska, a tłumaczenie jakie pojawiało się mediach zagranicznych „pogłoski” jako „ujawnienie” dodatkowo wzmogły szybkość spadku akcji Illinois.

Współpraca:

Źródła:

Biuro Meritum wykonujące tłumaczenia umów: https://www.filolodzy.pl/tlumaczenia-finansowe/

Podobne wpisy